News Recenzje

Hands on – karty OPEN WAR!

Już przy okazji pierwszych doniesień o kartach OPEN WAR, wiedziałem, że jest coś na rzeczy.
Miałem przeczucie, że mogą okazać się tzw. „game changerem”. Czy miałem rację? O tym sam zaraz się przekonasz.
Postaram się przybliżyć nieco jak wygląda rozgrywka z ich udziałem oraz to czego możemy się spodziewać.

Przede wszystkim karty są przeznaczone do trybu OPEN. Natomiast zalecenia Games Workshop są takie, aby jak najbardziej nie wahać się i używać przy okazji gry typowo Matched Play.
Cała talia stanowi – jak to wcześniej zapowiadano – ogromny potencjał do aranżowania unikalnych bitew na terenie Mortal Realms.
Zaraz po otworzeniu paczki i przejżeniu kilku śmiem twierdzić, że producent nie mówił niczego na wyrost.
Stanowią one doskonałe narzędzie do stworzenia unikalnych battleplanów, zaskakujących zwrotów akcji oraz wyrównania szans na zwycięstwo dla każdego uczestnika bitwy.
Tak, z premedytacją użyłem liczby mnogiej, bowiem mamy przecież sporo opcji do „kulania” z większą ilością uczestników. Prawdopodobnie to właśnie w tych epickich potyczkach gdzie do walki staje np. 4 v 5 graczy, będzie to wywoływało największy efekt.
Jednak nie ma co się zastanawiać. Przy rozgrywce nawet z mniejszym gronie czeka na nas sporo emocji!

 

Od czego zacząć?

Wcześniej już omawiałem poszczególne rodzaje talli, więc teraz skupie się na konkretnych przykładach.

Tasujemy talie, każdą z osobna – Deployment, Objectives, Twists. Talie Ruse i Sudden Death na razie odkładamy na bok.
Bierzemy po jednej karcie z góry. Dalej rzucamy kostką i ten kto ma wyższy wynik wybiera stronę opisaną na karcie Deployment.
Rozstawiamy jednostki wg zasad. Natomiast zanim to nastąpi, przechodzimy do karty Objectives i wg instrukcji rozmieszczamy je na stole.

Jeśli jedna ze stron ma przewagę w ilości „woundów” – którą wcześniej obliczamy* – możemy użyć kart z talii Ruse i Sudden Death.
Rzecz jasna trafiają onę dla tych, którzy są mniej liczni 🙂 Zwycięstwo jako Major Victory liczy się wtedy kiedy wypełnimy to co jest zapisane na kartach Objective. Co ciekawe, używając którejś z kart Sudden Death możemy jedynie liczyć na Minor Victory.
Jak dla mnie ma to swoją rację bytu i wygląda fair.

* każdy z graczy sumuje ilość Wound’ów w swojej armii. Jeśli okaże się, że jedna z armii ma mniejszą liczbę od pozostałych, wtedy może pobrać kartę z talii Ruse. W przypadku kiedy ilość woundów jest dwukrotnie większa, sięgamy także po kartę z talii Sudden Death.

Co kryje się w talii Open War?
(kliknij na zdjęcie jeśli chcesz powiększyć)

Talia Objective

Kill the messenger
Bardzo ciekawa opcja gdzie gracze wybierają swojego „posłańca”, który jednocześnie nie może być generałem, a musi być już ustawiony na polu bitwy.
Od tamtej pory wygrywa potyczkę ten kto pierwszy zabije posłańca. Z jednej strony to jest bardzo prosta misja, z drugiej, może być to czasem „mission impossible”.

Treasure Hunters
Meeeega ciekawa misja. Wcielamy się poszukiwaczy skarbów! Rozstawimy 6 znaczników wg ustalonych na karcie zasad. Następnie „szukamy” skarbu. Znajdujemy go na „6”.
Innymi słowy jeśli przejmujemy kontrole nad znacznikiem i wyrzucamy szóstkę to skarb jest w naszych rękach i nie możemy go oddać do końca 5 tury.

Wiele interesujących zadań czeka na nas podczas gry. A najlepsze jest to, że możemy sobie je urozmaicać jeszcze bardziej używając innych talii.
Pojawiają się także nieco odkurzone znane już scenariusze z Matched play m. in. Take and Hold czy The Comet. Jednak są one na tyle zmienione, że nie mam nic przeciwko.

Talia Twist

Eager for the fight” – dodaj 2″ do ruchu wszystkich modeli i 1 do wszystkich rzutów na bieg czy szarżę. YAY!
Blessed healing” – każdy z graczy wybiera jednostkę i leczy D3 ran.
Lashing Rain” – wiadomo, kiedy pada, strzela się znacznie gorzej…odejmujemy 1 w fazie strzelania i szarży! Seems legit, huh? Do tego przed rozpoczęciem kolejnej tury rzucamy kością w celu sprawdzenia czy deszcz ustąpił. Coś pieknego 🙂

Powiem tak…to będzie, chyba, moja ulubiona talia 😀

Jedziemy dalej. Następna w kolejce to talia Deployment. Nie chciałem tutaj wrzucać wszystkich możliwych scenariuszy. Po prostu wybrałem dwa ciekawe. Nie myl z najciekawsze!

Deployment „1”

Ewidentnie widać, że ktoś tu jest w potrzasku 🙂 Wręcz idealny scenariusz dla takiego Generała SCE, który ma aurę +1 Save i broni go pierścień Liberatorów w jednym unit’cie z „latarką” od Lorda Castellanta, czyli kolejne +1 Save. Już widzę jak za nimi stoją Protectorzy niwelujący zagrożenie ze strony jednostek strzelających 😀

Deployment „2”

Tym razem istnieje ogromna szansa na szarżę w 1 turze nawet jeśli poruszamy się tylko przysłowiowy 1″ 😀
Z drugiej strony mieć armię nastawioną na fazę strzelania i widzieć przeciwnika już w połowie pola bitwy, a nawet nie zaczął fazy ruchu…no no…pozostaje nam wtedy modlić się o deszcz!

Talia Ruse

Lethal Inferno” – co tu dużo mówić, wybieramy taki element scenerii który jest w 3″ od naszego modelu. Do końca bitwy jakikolwiek model zakończy ruch na tym terenie zostaje usuwany z pola bitwy!

Revenge!” – używamy tej karty kiedy nasz generał zginął. Do końca bitwy możemy dodać 1 do rzutów na zranienie dla wszystkich w naszej armii.

Trzeba przyznać, że dają niezłego kopa i faktycznie potrafią skutecznie wyrównać szanse na zwycięstwo kiedy przeciwnik ma przewagę liczebną.

Talia Sudden Death

Z tych kart, myślę, że będę korzystał najmniej. Dlaczego? Ponieważ są to niemalże auto-win’y w niektórych przypadkach.

Endure” – użyj tej karty jeśli masz choćby jeden model na stole pod koniec 5 tury….wygrywasz bitwę.

Vital Ground” – użyj karty przed rozpoczęciem 1 tury, zaraz po rozstawieniu armii. Wybierz jedną ze scenerii lub terenu znajdującego się na polu bitwy, ale w obrębie terytorium wroga. Jeśli masz choćby jeden model w 3″ od tego terenu na końcu 4 tury – wygrywasz bitwę.

To tyle z mojej strony jeśli chodzi karty Open War. Na koniec mogę jedynie zachęcić Cię do zakupu.  Zdecydowanie podziałały na moją wyobraźnię. Chcę więcej! W moim odczuciu będą bardzo przydatne jak najdzie nas ochota do wniesienia nieco więcej pikanterii do nowych i starych scenariuszy. Nawet jeśli miałbyś nigdy nie skorzystać ze wszystkich talii to i tak reszta na pewno jest na tyle ciekawa, aby zainwestować i mieć na przyszłość swoją własną paczkę Open War Cards.

Śmiało napisz w komentarzu czy widzisz miejsce na ich zastosowanie podczas swoich potyczek.
Znajdzie się jakiś chętny i pomoże w grach testowych? 😀

3 komentarze

  1. Treasure Hunters – żywcem wyciągnięty ze Skirmisha! Jak widzisz przydatność tych kart dla skirmishowców? Warto/nie warto?

    1. Przyznam, że jeszcze w Skirmisha nie grałem na tyle, żeby rzetelnie się wypowiedzieć. Z drugiej strony jednak, talia Ruse, Twist czy Objectives chyba może swobodnie wpisać się w każdy tryb rozgrywki 🙂

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *