Battle Report News Podcast Relacje Wywiady

Podsumowanie General’s War 8!

Za nami kolejna odsłona GW – przedostatnia w tym roku. Jak zwykle dawka niezapomnianych wrażeń i cennego doświadczenia. Tym razem również okazaliśmy się gościnni i oddaliśmy cenne zwycięstwo w ręce Michała, który pofatygował się do nas aż z Gdańska.
Z każdym kolejnym podsumowaniem staramy się wnieść coraz więcej, tak aby było do czego wracać. Tym razem oprócz nowości w postaci wywiadów mamy także MEGA niespodziankę w postaci filmu z wydarzenia!

Kilka słów od Jana, który jest organizatorem wydarzenia:

Muszę przyznać, że był to dla mnie turniej wyjątkowy, bo udało się przygotować przemyślaną rozpiskę i rozegrać nią trzy, niemal pełne bitwy. Strategia ogólna – zająć znacznik i na nim siedzieć do końca gry.  Zaczęliśmy od Starstrike, w którym przyszło mi mierzyć się z Kharadronami. Szczęście dopomogło i komety spadły tam, gdzie były moje oddziały. O środkowy punkt toczyła się zacięta walka, ale dwie następne komety udało się przejąć „plewami” i utrzymać do końca bitwy. Następna bitwa to duality przeciwko Plague Monkom. Tak. Plague Monkom. Reszta nie miała znaczenia. Przynajmniej dla mnie. Bo te dwie hordy przemieliły moich Knightów z Warriorami i zrobiły sobie pasztet na Święta. Nie wiem, zapewne brak doświadczenia dał o sobie znać, ale nie miałem żadnej kontry na te oddziały i w walce po prostu zmiotły mnie ze stołu. Podchodząc do trzeciej bitwy, w której zagraliśmy „Knife to the Heart”, byłem nieco przerażony. Przed sobą miałem znów Skaveny i spodziewałem się, że przeciwnik z łatwością przebije się do mojego znacznika. Armia najmłodszego gracza na General’s War okazała się być nastawiona bardziej na strzelanie i udało mi się rozproszyć siły wroga szarżując Chariotami na lewej flance. Główne uderzenie poszło z drugiej strony, prosto w Screaming Bell i oddział trzymający znacznik. Dzięki bonusom z szarży, od generała oraz Bloodstokera udało się przełamać obronę i zająć znacznik w trzeciej turze. 

Oceniając całe wydarzenie trochę bardziej z perspektywy gracza, to zabawa była przednia. Masa pozytywnej energii do dalszego działania. Bardzo cieszy frekwencja oraz to, że cały czas pojawiają się nowe osoby. Jednocześnie wyłania się też grupa stałych bywalców, którzy tworzą tę niesamowitą, pozytywną atmosferę General’s War. Za co wielce dziękuję! Osobiście zaskoczyła mnie postawa debiutującego Krzysztofa. Walczył z nami jak równy z równym. Dagmara w swoim drugim turnieju zajęła miejsce na podium – gratulacje!

A teraz nieco bardziej organizacyjnie. Bardzo podoba mi się rosnący poziom hobbystyczny, podkręcany dodatkowymi punktami. Coraz więcej osób zgarnia za hobbystkę maksymalną liczbę punktów.  Wystarczy zerknąć na dołączone zdjęcia. Naprawdę jest co podziwiać. Pojawiają się też nowe osoby chętne do wspierania inicjatywy General’s War. To wsparcie jest naprawdę ważne i mnie osobiście bardzo motywuje do dalszego działania. Kończąc dziękuję Mariuszowi za wsparcie nas nagrodami, Michałowi za profesjonalne zdjęcia i nagrania, Jankowi za pomoc w sędziowaniu i organizacji na miejscu, całej Battlemanii z Kamilem na czele no i zapraszam na kolejną edycję na początku grudnia.

Zdjęcia z General’s War #8 – link.

 

Podsumowanie oraz przebieg moich bitew:

 

Wywiady z uczestnikami:

Dagmara Wajs – #3 na turnieju (w klasyfikacji generalne #12):

Kuba Słabicki – #14 na turnieju (w klasyfikacji generalne #6)

Łukasz Krokos – #2 na turnieju (w klasyfikacji generalne #1)

Tabela końcowa:


Klasyfikacja Gneralna – tutaj.

Rozpiski GW8
W razie gdyby były problemy z pobieraniem, proszę o kontakt poprzez fanpage Battlemania.

7 komentarzy

  1. Ciekawa relacja, fajnie że jest platforma na której można się zapoznać z wrażeniami z turnieju z wielu punktów widzenia. Ciekawi mnie, czy jest ktoś, kto sprawił jakikolwiek kłopot Changehostowi. Teoretycznie Nagash z kijem mógłby być irytujący z tymi bonusami do unbindów. Dobrze też widzieć taką różnorodność armii, no i oczywiście unikalne modele jak Dread Saurian.

    1. Dziękuję za komentarz! 🙂
      Michał wspominał o kontrach na ten batalion w pierwszym podcaście. Przede wszystkim to musi być armia stricte strzelająca, która na pewno będzie miała zasięg do magów. Innymi słowy, pierwsi z brzegu to Kharadroni.
      Z tego co mi wiadomo to faktycznie Nagash unbindował prawie wszystko, ale miał pecha bo stał na Mystical terrain, raz Kairos zmienił wynik na 1 a za drugim razem rzut był pechowy i też wyskoczyło „1” 🙂

  2. Tak zgadza się Nagash był na tym turnieju i jak było napisane stał 2 tury koło terenu na którym była 5. No cóż tak bywa , ale przeciwnik zdziwił się iż jeden model może tyle mu czarów skontrować i to było najlepsze. Sama rozpiska była przyszykowane tak sobie dla rany aby sprawdzić co potrafi i o dziwo, potrafi. W tej rozpisce postawiłem na duchy, niestety zostały wybite.

  3. Chciałbym podkreślić, iż ów turniej był wyjątkowy dla mnie i tu zwracam się do wszystkich aby na turniejach nie grać za wszelką cenę wygranej, ale dla zabawy. Ponadto zapraszam wszystkich niezdecydowanych na przybycie i zagranie na takim turnieju.

  4. Dzięki za świetną organizację, cudowną atmosferę i piękne podsumowanie! Grało się super nawet jak się przegrywało i o to chodzi 😉

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *