News Wywiady

W ogniu pytań #3 – wywiad z Adamem Uhl

Już za kilka dni dowiemy się kto zdobędzie tytuł Mistrza Śląska. Sam turniej jest organizowany przez „one-man-army” Adama, który na Mackach Wojny zdobył 1. miejsce.

Zapraszam na wywiad:

 

Skąd wziął się pomysł na Age of Sigmar jako Twoje hobby?

A: Z Warhammerem jestem związany już od 10 lat. Moje pierwsze pomalowane figurki (Bretonnia!) mam uwiecznione na zdjęciu z 2007 roku : ) Z WFB przerzuciłem się dosyć szybko na 40k i grałem przez kilka lat. Po premierze 6 edycji przestałem grać, bo rozsypał się balans frakcji. Później przewinęło się jeszcze Infinity, oraz X-Wing. Tak, bitewniaki zawsze miały ‘to coś’ w sobie co mnie trzymało. Na poważnie za AoS (wcześniej miałem w domu starter i stare wood elfy) wziąłem się gdy w naszym lokalnym klubie padło hasło „Trzeba zacząć rozwijać Warhammera”. Padło na mnie, zostałem ochotnikiem, bo jako jedyny znałem system, a klub ma mocne tradycje w WFB, więc trochę niechęci jednak, wśród starych wyjadaczy było.

 

Dlaczego akurat Order vide Sylvaneth?

A: Było to przed pierwszym General’s Handbook. Szukałem mocnej armii, która lubi defensywny styl gry, ze strzelaniem. Chciałem też jakąś ‘nową’ armię, choć zastanawiałem się nad Bretonnia na alternatywnych modelach. Choć prawda jest taka, że decyzję podjęła moja żona, która powiedziała, że chce pomalować Treelorda.

 

Czy z obecną wiedzą i doświadczeniem wybrałbyś inaczej?

Inną żonę czy armię? <śmiech> Sylvaneth wypadł z mety co prawda, ale myślę że wtedy nie było lepszego wyboru. Teraz, patrząc na dostępne możliwości, stwierdzam że nie ma nic bardziej cool niż steampunkowe krasnoludy na jetpackach (za wyjątkiem nieumarłych elfów piratów cthulu).

 

Jak wyglada Twój tygodniowy/miesięczny „rozkład jazdy” wargamera?

A: Pracuję zawodowo w trybie zmianowym, więc żaden tydzień nie jest taki sam, ale w większości podobnie. Co tydzień we wtorek od 16 w klubie gramy w AoSa. Ja staram się jak najwięcej grać z nowymi osobami, miesięcznie 1-2 intro gry co najmniej. Do tego gramy kampanię fabularną Firestorm. W czwartki gram w planszówki, w miejskim klubie gier, w piątki zdarzają się nocki z X-Wingami. W miesiącu staram się odwiedzić co najmniej 2 turnieje (maks 4), głównie AoS, czasem X-Wing, zależnie od tego czy pozwala praca. Raz lub dwa razy w tygodniu gdy mam wolny dzień, od rana do obiadu siadam do malowania. Uprzedzam pytanie: Nie, nie mam dzieci. Mam psa 🙂

 

Całkiem sporo tego się uzbierało. Co powoduje, że dalej chcesz szlifować umiejętności taktyczne? 

A: Chęć rywalizacji. Uwielbiam konkurować, porównywać się z innymi i stawać się coraz lepszym w tym co robię. Gdy siadam do gry towarzyskiej, często analizuję z przeciwnikiem jego ruchy i podpowiadam mu, co powinien w danej sytuacji zrobić, żeby szkolić innych, aby stawali się coraz lepsi. To tworzy coraz lepszych graczy, z którymi mogę się mierzyć i trenować. Poza tym dużo czytam i słucham. Na forum jestem typem ‚czytacza’, który mało się wypowiada, ale na bieżąco ma wszystkie posty 😛

 

Skąd pomysł na Mistrzostwa Śląska?

A: Pierwotnie miały być to Mistrzostwa Polski, ale nie chciałem narzucać na siebie tak wielkiej odpowiedzialności, bez wystarczającego doświadczenia w organizacji dużych turniejów. Chciałem zrobić duży, samodzielny turniej w AoS’a i pokazać Polsce że na Śląsku też gramy, choć od niedawna. „Szybki Szpil” ma zaplecze do czegoś takiego i wystarczyło że w sierpniu wyskoczyłem z tematem „chcę dwudniowy turniej w Warhammera zrobić”, a w odpowiedzi dostałem „Ok, tylko wybierzmy termin.”

 

Na papierze liczba uczestników wygląda imponująco. Jeśli nagle nie odpadnie ok 9-10 uczestników to będzie rekord. Czy spodziewałeś się takiego zainteresowania, biorąc pod uwagę fakt, że mamy początek grudnia? 🙂

A: Tak. Pierwotnie mój plan zakładał 50 osób w innej lokalizacji, ale jak zobaczyłem jak wyglądała Wojna Światów (nie wyglądała wcale :P) oraz Macki Wojny (18 os) stwierdziłem że bezpieczniej będzie ograniczyć ilość osób i nie szukać innego lokalu. Wizyta w Łodzi jednak mnie mocno podbudowała, bo wszyscy zgodnie mówili „do zobaczenia w grudniu”.

 

Jak wrażenia organizacyjne do tej pory? Jest coś z czym się borykasz się bardziej niż przewidywałeś?

A: Świetnie! Ja się bawię w MŚ dwa miesiące, Wy będziecie się bawić tylko dwa dni :D. Jedyny problem to sponsorzy, którzy na koniec roku już mało chcą sponsorować.

 

Bardzo dobre wrażenie sprawiają karty do terenów, które już czekają na uczestników. Powiedz proszę, czemu akurat taka forma oznaczenia, a nie np. żetony?

A: Przyzwyczajenie z X-Winga. Tam do kart pilotów dołączane są karty z ulepszeniami. Spodobał mi się ten motyw, dlatego przeniosłem do go AoS’a. Obok warscrolli mam karty z przedmiotami i czarami, dzięki czemu zawsze pamiętam co gdzie mam, a i mój przeciwnik szybkim rzutem oka może to zweryfikować.

 

Czy są przewidziane jakieś niespodzianki? Możesz uchylić rąbka tajemnicy?

A: Niespodzianek raczej nie będzie, ale nie wszystko jeszcze ogłosiłem. Trzeba podtrzymywać napięcie! Więcej szczegółów wkrótce na blogu!

 

Czy to już ten moment kiedy żałujesz, że nie bierzesz udziału w tak dużym przedsięwzięciu? 🙂

A: Pierwotnie miałem być grającym sędzią, bo nie chciałem odpuścić sobie szansy na zdobycie czaderskiego tytułu „Mistrz Śląska”. Później jednak stwierdziłem, że chcę zrobić najlepszą imprezę wargamingową w 2017 roku i nie mogę oddać sterów komuś innemu.

 

Jaka jest pula nagród? Czy są tylko za topowe miejsca czy jest szansa dla kogoś spoza czołówki także? 

A: Zgodnie z zapowiedziami: TOP3 otrzymuje nagrody, 4 graczy z największą ilością kill pointów (po 1 z każdego Grand Alliance), oraz dla najładniejszej armii.

 

Czy mógłbyś coś podpowiedzieć przyszłym organizatorom dwudniowych wydarzeń/turniejów? Jest coś szczegolnego o czym trzeba pamiętać?

A: Wpisowe zbierać jak najwcześniej, żeby wiedzieć z jakim budżetem można pracować. Rano w niedziele kawy na pewno zabraknie, a bateria w laptopie rozładuje. Zawsze komuś coś nie będzie pasowało: nie da się wszystkich na raz uszczęśliwić. Trzymać się swoich pomysłów.

 

Chciałbyś coś powiedzieć tym, którzy 9 i 10 grudnia będą stawali w szranki o tytuł?

A: Nie umiem się doczekać aż przyjedziecie! Pamiętajcie, że szczęście sprzyja lepszym, a sędzia jest nieprzekupny, ale lubi czekoladę. Walka ma być do samego końca!

Dziękuję za wywiad i do zobaczenia w Sobotę!

One comment

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *