Gorące zimowe premiery

Czarna Klacz/ Styczeń 2, 2018/ New Releases/ 0 comments

Końcówka 2017 roku i początek nowego to przykład na to, że Games Workshop (GW) kocha wszystkie swoje dzieci jednakowo. Jest coś dla fanów “czterdziestki”, a nawet coś dla fanów AoSa. Battlemania jako blog poświęcony Age of Sigmar cieszy się najbardziej z nowych bohaterów zaprezentowanych w ramach Malign Portents i długo wyczekiwanego battletomu Dziadka Nurgla.

W ramach utrzymywania świątecznego nastroju pełnego radości i szczęścia, GW uraczyło swoich fanów odpowiednio mroczną odsłoną logo „Age of Sigmar”. Dlatego – skoro już ewoluowaliśmy z dzieci bawiących się plastikowymi ludzikami w dorosłych, poważnych ludzi bawiących się modelami wykonanymi z wysokiej jakości tworzywa sztucznego – możemy przejść do rzeczy.

To, że Games Workshop potrafi uszczęśliwiać swoich fanów, już wiemy. A i tego, że potrafi wywoływać skrajną frustrację, też już zdążyliśmy się nauczyć. Są też mistrzami w pokazywaniu czegoś… bez pokazywania tego czegoś. Hypowana przez maszynę PR-ową Games Workshopu akcja Malign Portents nie spelniła marzeń o wielkich zmianach i jeszcze większych premierach. Co więcej, pojawiło się już dużo opinii (skądinąd słusznych), że przez połowę grudnia robiliśmy wielkie odliczanie do… zapowiedzi zmian.

Dla graczy Malign Portents oznacza między innymi książkę, w której znaleźć będzie można dużo fluffu, nowe scenariusze dla gry narracyjnej, a dla pasjonatów Matched Play dodatkowe zasady, prawdopodobnie na wzór tych które dostaliśmy w ramach miast do Firestorm. Poza książką, Malign Portents oznacza stronę, którą według samego wydawcy ma być sposobem, aby gracze aktywnie brali udział w zmianach naszego kochanego systemu. Niestety, na razie o rewolucji w Grand Alliance Death nie ma informacji. Póki co musimy się zadowolić wiedzą, że dostaniemy czterech bohaterów, po jednym dla każdego Grand Alliance. I hej, wiemy, jak wyglądają!

ORDER – Lord-Ordinator

Zacznijmy od tego, że jako dorośli ludzie nie będziemy śmiali się ze stormcastowego wąsa. A już na pewno nie z tego, że to wąsaty kuzyn Warrior Priesta. Ani z tego, że to pierwszy wojownik Sigmara topless. Ani z tego, że z opisu na Warhammer Community wynika, że to właściwie taki Janusz – Złota Rączka, co to i zamek postawi, i z gwiazd powróży (trochę już się wyjaśniło, skąd ten wąs – nie śmiejemy się, tylko stwierdzamy fakt). Zamiast tego skupmy się na tym, że to kolejny bohater Stormcast Eternals, który nie nosi hełmu! Dodatkowo najprawdopodobniej nie będzie Wizardem, na którego wszyscy z utęsknieniem czekają. Plotka głosi jednak, że ma buffować nie tylko keyword Stormcast Eternals, ale cały Order, a to już całkiem fajna zmiana. Ale, jak zaraz się przekonamy, z plotkami różnie bywa…

DEATH – Knight of Shrouds

 … bo plotka to jednak zawsze plotka, a nie potwierdzona informacja. Boleśnie przekonali się o tym gracze armii Death. Kiedy tylko Games Workshop zapowiedziało (a raczej zapowiedziało zapowiedzi) Malign Portents, duża część społeczności spekulowała, że oznacza to istotne zmiany we frakcji Death, a przynajmniej nowe, intrygujące modele. Wydawca dodatkowo dolał oliwy do ognia, machając przez internet do wszystkich fanów Nagasha i zapewniając, że wciąż o nich pamięta. I w sumie pamiętał – frakcja dostała nowego bohatera! Ale z drugiej strony dostała tylko nowego bohatera… Jak na falę śmierci, która ma rzekomo zalać Mortal Realms to raczej trochę mało. Oczywiście nie skreśla to szans Death na renesans w 2018, ale rąk nie dalibyśmy sobie poucinać za jakieś wielkie innowacje. Włosów też w zasadzie raczej niechętnie.

CHAOS – Darkoath Warqueen

Okazuje się, że Chaos też była kobietą! Dostaliśmy zatem waleczną barbarzynkę. Nie wiemy, któremu bogowi chaosu będzie służyć, ale wiemy – i to na pewno – że zgodnie z tym, co napisano o niej na Warhammer Community, nie chciałbyś, żeby była Twoją szefową.

DESTRUCTION – Fungoid Cave-Shaman

To z kolei miły gest w stronę graczy, którzy cały czas słyszeli narzekania, że nie powinni móc używać Madcap Mushrooms swoim Grot Shamanem, skoro nie mają na podstawce żadnych grzybów. Otóż teraz mają – wszędzie. W opisie na Warhammer Community zasugerowano, że ten Shaman ma dość liberalne podejście do konsumpcji halucynogennych grzybków. Po przyjrzeniu się temu modelowi można dojść do wniosku, że artysta odpowiedzialny za jego zaprojektowanie miał podobne podejście. Ponadto informacja o grzybowym goblinie dotarła do nas dokładnie, kiedy siedzieliśmy przy stole wigilijnym nad talerzem barszczu grzybowego. Przypadek? Być może, ale mimo wszystko ciekawa korelacja.

 


W drugi dzień świąt przy rodzinnym stole każdego fana Age of Sigmar całą rodziną śpiewano, wspólnie z Duncanem i Tym Drugim, „Seven Days of Nurgle”. Nurgle w końcu doczekał się nowości i potencjalnego pożytku z Horticulousa.

Bogowie Chaosu w czasach Age of Sigmar przypominają nieco brytyjski zespół “The Beatles” po roku 1980. Jest Tzeentch i Khorne, którzy jak George Harrison i Paul McCartney mają solowe kariery i idzie im całkiem dobrze, Nurgle – Ringo Starr, który niby jest, no i w końcu John Lennon – Slaanesh, który nie żyje. Wypuszczenie General’s Handbooka 2017 scementowało kariery Georga i Paula, natomiast Ringo ukrył się w cieniu i świat trochę o nim zapomniał.

Jednakże wraz z nadejściem nowego roku kalendarzowego Nurgla czeka powrót do dni chwały – nadejście Maggotkin of Nurgle.

Standardowo, jak w każdym battletomie czekają na nas Command Traity i Artefakty. Jednakże  “teasery” sugerują, że Nurgle pozazdrościł reszcie Beatlesów (z wyjątkiem Johna) i będzie podzielony, podobnie jak Tzeentch i Khorne, na armię śmiertelników, czyli Rotbringers, a także na armię Daemons of Nurgle. Zaprezentowane zaklęcie Rotbringersów to z pewnością ciekawa ofensywna opcja dla fanów zgnilizny i wiader mortali, gdy połączymy je z Blightkingami walczącymi wręcz.

Niestety, na zapowiedzianym dla Mortal Nurgle Hero artefakcie można polegać tak bardzo, jak na rzucie na inicjatywę w drugiej turze – wszyscy chcemy wygrać, ale dziwnym trafem nigdy się nie udaje. W związku z losowością artefaktu zastosowanie znajdzie raczej w grach towarzyskich, niż na wysokich stołach turniejów.

Ale żeby nie było, że Nurgle dostaje tylko battletome i żadnych nowych modeli, wydawca postanowił wzbogacić paletę kolorów Citadel nowymi odcieniami zgniłej zieleni.

Great Unclean One

Jeżeli chodzi o nowe modele dodane do armii, na pierwszy ogień musiał pójść największy, najgrubszy i najobrzydliwszy model – Great Unclean One. Stylistycznie rzecz biorąc widać, że starzy dizajnerzy GW dostali wypowiedzenia i teraz pozostaje im co najwyżej projektowanie samochodów dla emerytów albo narzekanie w Classic FM na “młodzież”.

Młodociani projektanci zdecydowanie mają kontakt z Internetem i projektując model postanowili skorzystać z mema, ale jak to Brytyjczycy – wszystko musi być u nich odwrotnie, kierownica po prawej, jazda po lewej i w tym przypadku Great Unclean One najpierw pojechał na obóz z Charliem Sheenem, a dopiero potem zaczął wyglądać “przed”.

Jeżeli chodzi o jego statystyki to wygląda raczej średnio imponująco. 16 ran, 5” ruchu, 4+ save… Ociężały i “miałki”. Pierwszy raz natomiast mamy opcję złożenia na kilka sposobów Nurglowego przystojniaka, może być imiennym bohaterem (na zdjęciu grupowym z prawej) pokroju Kairosa i Skarbranda, wyposażonym w zaklęcie:

Może też mieć wybór uzbrojenia między korbaczem a mieczem w jednej dłoni i dzwonem a wielkim mieczem w drugiej. Na specjalną uwagę zasługuje dzwon, który rzekomo ma zwiększać ruch pobliskich jednostek Nurgla o 3”. WOW! Nurgle dostał jednomodelowy Vanguard Chamber. Spodziewamy się raczej, że większy demon Nurgla będzie grał w armii rolę wsparcia i buffując poprowadzi robactwo i zgnijstwo do zwycięstwa.

Heralds of Nurgle

Następna nowość to Heraldzi. Mocniejsze wersje pomniejszych demonów, czyli Plaguebearersy na sterydach. Pozostali bogowie mają swoje wersje heraldów. Tzeentch ma 3 i tak samo Khorne ma 3 (4 jeżeli liczyć tego, którym wszyscy grają, czyli krzywo klejonego heralda z Bloodthrone’a). Logicznym zatem jest, żeby Nurgle dostał średnią ilość heraldów przypadających na jedno mroczne bóstwo, czyli 2. W końcu mamy 3 Tzeentcha, 3 Khorna i na potrzeby żartu 0 Slaanesha.

Dostajemy jednego grajka rozbawiającego przeciwnika – Sloppity Bilepiper (już nawet pisząc tę nazwę nie możemy się powstrzymać od chichotania); pojawi się też jeden księgowy – Spoilpox Scrivener. Jeżeli chodzi o ich rolę w armii, potwierdzone informacje ujawniają jedynie, że grajek będzie rozśmieszać na śmierć, a księgowy… w zasadzie trudno powiedzieć w jaki sposób, ale ma pomagać Plaguebearerom, podejrzewamy, że przy pomocy trąby. Co ciekawe, jest to najbardziej słoniowo wyglądający model wydany od czasów premiery Age of Sigmar. Nie jest to może bojowy mamut, ale powoli do celu.

Lord of Blights

Battletomową covergirl Nurgla jest nowy bohater – Lord of Blights, dzięki któremu GW odchodzi od dawania nieciekawych modeli na okładki battletomów, no bo niech ktoś powie, że Liberator to NAJLEPSZY model na okładkę battletomu Stormcast Eternals, albo Tree Revenant Sylvanethów. No po prostu NIE. Ten model natomiast wygląda mega klimatycznie, wpasowuje się idealnie w klimat świąt Bożego Narodzenia wyglądem – chyba każdy przez ostatnie dwa tygodnie miał moment ciąży spożywczej przez który czuł sie jak Lord of Blights.

Jeżeli chodzi o umiejętności, Games Workshop w swojej nieskończonej mądrości ujawnił Munificent Bounty Death’s Head, czyli, jak ta umiejętność już niedługo będzie nazywana na stołach na całym świecie, “to strzelające cuś dla Blightkingów”. Z pewnością możliwość rzucania czaszkami będzie miłym bonusem dla graczy.

Lord of Affliction & Pusgoyle Blightlords

Odkąd pojawili się Stormcaści, budząc powszechną sympatię, wszyscy chcą być jak oni. W końcu to AoSowe cool kids. Po Nurglowym Vanguard Chamber przyszła pora na podgniłą Extremis Chamber. Niestety nie chodzi o Lord of Blights na Pusdrake’u. Chodzi o Pusgoyle Blightlords – Nurglowe Dracothian Guard.

Poza tym, co widać, nie wiemy o nich za dużo. Drogie, szybkie, silne, drogie, elitarne, drogie. Tak samo jak w przypadku Dracothian Guard, jednego z jeźdźców można złożyć jako bohatera – Lord of Affliction, który według plotek ma buffować Blightlordów.

Beasts of Nurgle

Poza szybką kawalerią, Nurgle dostał też wolną kawalerię – Beasts of Nurgle. W końcu Horticulous będzie miał bestie, którym da przerzuty nieudanych szarż. Niestety tak samo jak w przypadku Blightlordów wiemy o nich raczej niewiele. Pozostaje czekać na premierę battletomu.

Feculent Gnarlmaw

Na sam koniec najbardziej zagadkowy dar „Dziadka” – Feculent Gnarlmaw. Wygląda świetnie. Bardzo pasuje do dynamiki między Nurglem, a Sylvanethami. Jedna armia to dobre życie, druga złe życie. Jedne drzewa są dobre, drugie złe. Oczywiście to spore uproszczenie, ale do tego mniej więcej się to sprowadza. Jest to także prawdopodobnie kolejny element, który ma współgrać z Horticulousem, czyli pierwszym ogrodnikiem Nurgla. Szczegóły nie są znane, podejrzewamy, że świąteczna choinka, na jaką zasługuje nowy, dorosły Age of Sigmar będzie dla Nurgla tym, czym jest dla Sylvanethów. Może nie do tego samego stopnia, ale raczej na pewno można założyć, że będzie buffować zgniłe keywordy.

Święta obfitowały więc w nowości, ale Ci, którzy chcą kupić sobie nowe modele na prezent, muszą jeszcze uzbroić się w cierpliwość. Preorder armii Nurgle’a rusza w przyszłym tygodniu, a Malign Portents… soon.

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>
*
*