Wywiad z Liczem

UncleKyoshi/ Maj 25, 2018/ Open play, Wywiady/ 1 comments

Gdy patrzyłem w jego oczy, wydawało mi się ze nie dostrzega mnie wcale. Jakbym stał samotnie na skraju świata.. nad smaganym przez wiatr brzegiem oceanu. Czułem, że oddala się ode mnie, czyni mnie karłem wobec swoich olbrzymich potrzeb.


Zdobyłem się jednak na odwagę, by zadać pierwsze pytanie, ale nie usłyszałem odpowiedzi. Pojawiły się one w mojej głowie wszystkie na raz i wbiły jak lodowe szpile paraliżując i odbierając oddech.
Oto przed Wami Licz, Uzurpator, Martwy Król. Prawdopodobnie jedyny taki wywiad z tym tajemniczym pogromcą.

  1. Na początek zapytam: Licz, Uzurpator, czy Martwy Król? Który tytuł preferujesz?

Głupcze, Wasze śmiertelne tytuły nic nie znaczą! Niegdyś na dźwięk mego prawdziwego imienia drżały setki tysięcy! Moc w nim zaklęta przerasta Wasze najśmielsze wyobrażenia! I nastanie czas, kiedy powróci ono na usta wszystkich, których dosięgnąć może Śmierć.

  1. Po długim okresie niewoli odzyskałeś wolność. Jaka była pierwsza rzecz, którą zrobiłeś po jej odzyskaniu?

Odebrałem życie poczwarnej karykaturze z metalu i ciała! Jej esencja napełniła na powrót moje żyły i obudziła pradawny ogień, który zaniosę, by strawić nim świat!

  1. A druga?

<westchnienie rezygnacji> A co to ma do rzeczy? Zwołałem sabat moich popleczników! Tych, którzy byli najbliżej i mogli odpowiedzieć na moje wezwanie. Każdy z nich złożył mi krwawy trybut. Artefakty, które dawniej do mnie należały. Każdy z nich przysiągł mi swoje posłuszeństwo, by znów moje miasto mogło powrócić z Zaświatów.

  1. Czy podoba Ci się Świat jaki teraz mamy?

Śmiertelnymi krainami zawładnął Chaos, mordując wszystko, co tylko jest w stanie. Dawniej oddawano Śmierci cześć. Bo jest starsza niż Wasi bogowie i znacznie potężniejsza. Ci ze Śmiertelnych, którzy są na tyle butni by nazywać siebie władcami, bogami i generałami, zapomnieli o tym, w czyim ręku tak naprawdę leży ich istnienie. Ja im to przypomnę… Od stuleci nie było nas na arenie tych zmagań. Czas by się to zmieniło!

  1. Wiem, że jeden z poszukiwanych przez Ciebie artefaktów w dalszym ciągu nie został odzyskany. Wiadomo gdzie się znajduje? Czy chcesz go odzyskać?

Zaczyna mnie ta rozmowa nużyć… Oszczędziłem Cię tylko dlatego, że słyszałem, iż sponsorujecie czasem kampanie wojenne różnych generałów, poza tym pomyślałem, że trochę mnie rozerwiesz… Złodziej, który zabrał moją własność zapłaci za to swoją duszą, którą osobiście będę męczył.

  1. Z pośród wojowników wspierających poszukiwania już odzyskanych artefaktów wyróżniła się Avetuna. Jak motywujesz swoich generałów do tak zaciętej walki?

Widzisz, Wy śmiertelnicy musicie się motywować do działań. Moi poplecznicy służą mi dlatego, że tak po prostu musi być. Są przedłużeniem mojej woli, tak jak ja jestem przedłużeniem woli Śmierci. Są ze mną i ze mnie. To coś, czego Wy nie zrozumiecie, gdyż jesteście targani namiętnościami i własnymi aspiracjami. Nie szanujecie prawdy i prawdziwej mocy.

  1. Pod Górami Szarych Ostrz rozegrała się wielka bitwa. Jak oceniasz postawę swoich przeciwników?

Tych żałosnych robali nie można nazwać przeciwnikami. Gdyby było więcej czasu rozgromiłbym ich i zabrał ich dusze jako pamiątkę.

  1. Czy po takiej bitwie planujesz dłuższy odpoczynek na zebranie sił, czy od razu ruszasz do dalszej walki?

Nie znam spoczynku, ni żaden z mych popleczników. Póki zadanie nie zostało wykonane, póty nie zazna spoczynku także żaden śmiertelny człek. My nie musimy odpoczywać, a z najdalszych krain już wyruszyli ku mnie, moi wierni sojusznicy. Czuję ich ogień, zbliżający się.

  1. Mówisz, że kolekcjonujesz dusze swoich wrogów. Czyli im ich jest więcej tym lepiej? Gdzie będzie można stanąć w szranki z Twoimi legionami śmierci?

Znajdziemy Was… O to się nie trwóż śmiertelniku.

  1. Ostatnie pytanie: jak można dołączyć do Twej armii i wesprzeć budowę potęgi Martwego Króla?

To nie jest Twój wybór… Z resztą, już się dokonało. Jest wypisane jak księga na twarzy każdego z moich sług. Będziecie gotowi na kolejny Szturm, gdy tego będę chciał.

Coś jednak we mnie pozostało świadome niebezpieczeństwa i tej ciemności wokół nas, jakbyśmy spacerowali zawsze tuż na skraju przepaści. Poczułem, że oddala się ode mnie, czyni mnie karłem wobec swoich olbrzymich potrzeb …i nagle dotarło do mnie, ze stoję tam sam, wpatruję się w toń wody i myślę: To był Licz. Wydawało mi się, że słyszę głos: Wiesz, co masz zrobić. Zejdź w tę ciemność. Niech to wszystko odejdzie. … I podążyłem za nim.

*w materiale wykorzystano cytaty z filmu „Wywiad z Wampirem”

 

1 Comment

  1. Uśmiechnąłem się kilka razy – a zatem dziękuję za tekst 🙂

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>
*
*