Skok przez Realmgate – Stuttgart

Jajan/ Sierpień 1, 2018/ Doniesienia ze świata, Inspiracje, Matched Play, ploteczki, Plotki, ploty, Skok przez Realmgate, Wywiady/ 1 comments

ENGLISH VERSION BELOW

Witaj w pierwszym wpisie z serii „Skok przez Realmgate”! Miałem przyjemność w ostatnim czasie odwiedzić sklep Games Workshop w Stuttgarcie i chciałbym podzielić się z Tobą informacjami, jakie udało mi się zdobyć.

Zacznę od tego, że udało mi się porozmawiać z dwoma pracownikami sklepu. Obaj bardzo przyjaźnie nastawieni chętnie rozmawiali z obcym człowiekiem, który zadawał nieraz niewygodne pytania.
Sklep zastałem pusty, kiedy do niego wszedłem – na 7-8 stołach nie było graczy, nie było również klientów. Pozwoliło mi to zagadać obu sprzedawców i dość dokładnie przepytać. W trakcie rozmowy dowiedziałem się, że brak klienteli może być spowodowany za wysoką temperaturą (32 ‚C tego dnia) lub moją wizytą niedługo przed zamknięciem sklepu.

Rozmowę zacząłem ‚z grubej rury’ pytając się jak w Stuttgarcie wygląda scena AoS w porównaniu z Wh40k. Dowiedziałem się, że ciężko ocenić stosunek ilości graczy ze względu na to, że wielu z nich jedynie kolekcjonuje czy maluje figurki. Przyznam, że trochę zdziwiła mnie ta odpowiedź, bo jakby ktoś mnie spytał o takie samo zdanie w Polsce to bez zająknięcia odpowiedział bym, że Wh40k ma wiele więcej fanów. Nie mam racji? Daj znać w komentarzu.

Kolejnym niewygodnym pytaniem z mojej strony było pytanie o konkurencję – chciałem się dowiedzieć czy sklep, który odwiedziłem jest jedynym sklepem GW w Stuttgarcie i jakie są inne miejsca na zakupy/granie w figurki. W Stuttgarcie jest jednak tylko jeden sklep GW (który chłopaki nazwali „centralą”). Ponadto jest to jedyny sklep stacjonarny, w jakim można kupić tam figurki! Dowiedziałem się, że istnieje też jeden klub, w którym zbierają się gracze wielu systemów bitewnych i karcianych, który oprócz sklepu GW jest jedynym miejscem na granie.

Nie mogłem oczywiście nie zapytać o turnieje. Sklep GW organizuje turnieje dość nieregularnie: zwykle, gdy gracze dopytują się o jakieś wydarzenie. Zwykle wychodzi to co dwa miesiące. Średnio na takim lokalnym turnieju pojawia się 16 graczy.

Dopytałem się też o grupę AoS dla Niemców na Facebooku. Odpowiedź mnie zadziwiła – są z nią wielkie zawirowania! Grupa istniała od wydania Age of Sigmar, ale nie była za bardzo użytkowana. Oddzielna strona na FB powstała w lutym tego roku. Niemcy też chyba jeszcze nie przyzwyczaili się tak bardzo do korzystania z Facebooka do figurek, bo grupa AoS Germany została zarchiwizowana 10 lipca, a jeszcze tego samego dnia powstała nowa. Wychodziło by na to, że Niemcy nie mają zbyt wielu informacji o innych ośrodkach i co się w nich dzieje (chyba, że istnieje inny kanał komunikacji, o którym moi rozmówcy nie wspomnieli).

W ramach rozmowy dowiedziałem się, że zachodni sąsiedzi mają jednak turnieje ogólnokrajowe klasy master. Są one organizowane w ramach rankingu ogólnoeuropejskiego T3-TMM (TableTop Tournaments). W ramach tego rankingu organizowane są różnej wielkości turnieje, wyłaniani są najlepsi gracze, a następnie absolutny top wysyłany jest na turniej ETC.
Tutaj nasuwa się refleksja. Dlaczego w Polsce mówimy o jakimś rankingu, „house rules” na mastery czy Polhammerze? Dlaczego nie możemy wykorzystać międzynarodowego rankingu, który już istnieje? Jakieś pomysły? Napisz w komentarzu poniżej – może po prostu dołączmy się do TTM i reszty Europy?

Od moich rozmówców dowiedziałem się, że bardzo podoba im się sposób w jaki teraz działa Games Workshop. Powiedzieli mi, że w okolicy Świąt Bożego Narodzenia (czy Wielkanocy?) pojawiła się oficjalna ankieta pytająca graczy o ich oczekiwania co do nowej edycji Age of Sigmar. W związku z tym moi rozmówcy uważają, że AoS 2.0 jest edycją od graczy dla graczy. Są też zachwyceni częstym FAQ, poprawami do zasad i łataniem dziur.

Jeden ze sprzedawców przyznał się, że gra Demons of Tzeentch. Powiedział, że wybrał ich ze względu na miłość do rozszalałych demonów. Dopytałem się i wyciągnąłem z niego, że DoT był też na samej górze „mety” w Niemczech. Zarówno rozpiska na Changehost ale również spam Skyfires. Z jego relacji wywnioskowałem, że oba złożenia były na topie, przy czym w Polsce kojarzę mocniej Changehosta – może myśmy znaleźli lepszą odpowiedź na Skyfires?

Przy tej rozmowie o konkretnych jednostkach zorientowałem się, że ciężko było znaleźć im słowa opisujące konkretne jednostki. Dopytałem się więc o język zasad i dowiedziałem się, że wszystkie zasady, podręczniki i warscrolle są przetłumaczone na język niemiecki. Dowiedziałem się o jakimś jedynym wyjątku – dodatku do Blood Bowl.
Spytałem się więc czy miałbym duży problem z dogadaniem się, gdybym przyjechał do Niemiec z figurkami i chciał pograć? Chłopaki powiedzieli, że większych problemów być nie powinno: wszyscy mówią po angielsku i jedynie chwilę mogło by zająć połapanie się o jakiej konkretnej umiejętności się mówi (różnica nazw między językami). W samym Stuttgarcie jest przynajmniej siedmiu aktywnych graczy pochodzących z USA, więc w sposób oczywisty wszyscy Niemcy potrafią grać również po angielsku.

(Disclaimer: niepewna informacja – próbuję wnioskować po reakcji rozmówcy, a nie jego dokładnych słowach) Wychodzi również na to, że środowisko graczy w AoS jest w Niemczech dość stabilne jeśli chodzi o liczebność. Wiadomo, że po zakończeniu WFB część graczy odeszła ze swoimi modelami, ale nie było to jakieś wielkie zjawisko. Nie dowiedziałem się również, żeby w Niemczech pojawił się proces jaki wystąpił w Polsce: że po wydaniu GH lub po wydaniu AoS 2.0 zwiększyło się zauważalnie środowisko graczy.

To by było na tyle jeśli chodzi o moje doniesienia ze Stuttgartu! Dziękuję serdecznie moim rozmówcom.
Mam nadzieję, że jeszcze nie jedno miasto będę miał okazję odwiedzić w ramach „Skoku przez Realmgate”, ale jeśli tak się stanie to na pewno zostaniesz o tym poinformowany w nowym wpisie.

 


 

Welcome in the first episode of the „Jump through the Realmgate”! Lately I had a pleasure to visit a Games Workshop shop in Stuttgart and I’d like to share with you the information I gathered.

I’d start with the fact that I managed to talk with two shop assistants. Both were very kind and they had no problem talking with totally strange person asking inconvenient questions.
When I entered the shop it was quite empty. Nobody played on 7-8 tables, also there were no customers. Because of this I had a chance to talk with both GW employees and ask them quite specific questions. During our talk I was told that the shop might be empty due to the weather (32 Celsius this day) or the fact that I was visiting the shop quite late.

I started the conversation with quite a hard question: I wanted to know how is the AoS community in Stuttgart comparing to 40k community. The answer was that it is hard to compare, because many people collect and paint the miniatures without playing them. I must say that this answer surprised me, because if I was asked the same question about Poland I would say that 40k surely has a bigger community. Do you disagree with this? Let me know in a comment.

Another hard question was about competitors: I wanted to know if this is the only GW shop in Stuttgart and what are other places to buy or play miniature games. It seems that there is only one GW shop in Stuttgart (guys called it ‚central’). Moreover it’s the only stationary shop where you can buy miniatures! I was also told that there is also one gaming club where people can play many different miniature or card games. Those are the only two places where people can play in bigger communities in Stuttgart.

I couldn’t stop myself from asking about tournaments. GW shop organizes those quite irregularly: usually when players ask about another event. This is usually once in two months. An average player number is 16 on such a local tournament.

I also asked about an AoS German Facebook group. The answer was quite surprising – there are some changes going on lately! There was one group existing since AoS was announced but it wasn’t used that much. An additional FB site was created in February this year. German people aren’t probably used to using Facebook because AoS Germany group was archived on 10th July and another one was created that same day. That would mean that German people don’t really have much info about other communities in their country (or maybe there is some other way of communication that I don’t know of).

During the talk I figured that there are master tournaments happening in Germany. They are organized by a European League/Ranking called T3-TTM (TableTop Tournaments). In this Ranking there are many different tournaments, the best players are selected and the absolute Top3 is sent to ETC.
And there comes the reflection. Why are we talking here in Poland about rankings, master tournament house rules or Polhammer? Why can’t we use an international ranking that already exists? Let me know in comments – maybe we should just join TTM and the rest of Europe?

The guys I’ve been talking with told me that they really like the way GW works now. I was told, that  somewhere in Christmas(or was it Easter?) there was a short quiz asking AoS fans about what they expect from the new edition. Because of that guys said that AoS 2.0 is an edition from players for players. They also love that FAQ comes quite fast, rules are being corrected and the holes in them are handled.

One of the shop assistants admitted that he plays Demons of Tzeentch. He said that he chose them because of his love to crazy demons. I asked deeper and figured, that in Germany DoT were also on the top of „meta”. Both Changehost battalion and Skyfire spam. From what he said I figured that both those roster types were on top, while in Poland I would say Changehost was on top – maybe we found a better response to Skyfires?

While talking about particular warscrolls I found out that guys had problems with naming the units.. So I asked about the language in which the rules are written. I seems, that all rules, battletomes and warscrolls are translated to German. The only exception was some expansion to Blood Bowl – so it seems that really Germans play fully in their language.
So I asked if it would be a big problem for me if I come to Germany with my miniatures and want to play with Germans? Guys told me that there should not be any big issue about that: everybody speaks English and only a moment would be wasted on figuring out which ability/rule are we talking to each other (there is a difference in naming between languages). In Stuttgart alone there are maybe 7 players that come from USA so it’s obvious that all Germans can speak English while playing.

(Disclaimer: it’s an unsure info – I try to figure something out by the reactions of the people I talked with and not from the words they actually said) It also seems that AoS community is quite stable when it comes to quantity. Of course after WFB was ended some players packed their miniatures and left the hobby, but it wasn’t a huge part of the fan base. I don’t think that in Germany there was a process that was in Poland: that after General’s Handbook or 2nd edition release there was a significant growth in the fan base.

That would be all from Stuttgart from me! Big thanks to the guys I could talk to.
I hope that I will have a possibility to visit many other cities with the „Jump through the Realmgate” and if I do I will surely write another post here for you.

1 Comment

  1. Zazdraszczam Niemcom, że mają wszystko tłumaczone i nie robią z tego problemu.

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>
*
*