AoS Champions – Jak to działa #12 – Believe in magic

Jajan/ Październik 23, 2018/ AoS Champions, Jak to działa/ 0 comments

No dobra, wiemy już, że talie radzą sobie bez magów. Opisywane przeze mnie w poprzednich wpisach talie nie posiadają silnego skupienia na czarach, a moje talie chaosu i destrukcji w ogóle nie mają magów! Dzięki temu jestem w stanie osiągnąć szybkie obrażenia i dobre combosy. Czary natomiast wymagają zawsze paru tur czekania na efekt, a ponadto bohater z czarem nie może rzucać umiejętności.

Któregoś dnia zastanowiłem się: jak poradziła by sobie talia na samych magach? Czy czary są na tyle powolne, że nie dałbym rady z taliami bez magów? W ten sposób stworzyłem talię kompletnego szaleńca – talię bez jednego oddziału.

No dobra, muszę Cię zaskoczyć. Ta talia to nie tylko szalony wymysł do wypełnienia Achevementu. Ona faktycznie sobie radzi! Tradycyjnie – nie jest to countrer na wszystko, ale wygrywam na pewno ponad 50% walk w takim złożeniu. Dlaczego? Dlatego, że (zupełnie przypadkowo – jak zwykle) użyłem talii destrukcji, co sprawia, że zachowuje się ona troszkę inaczej niż wszyscy pozostali magowie.

Moje założenie przy tworzeniu talii było proste – możliwie najwięcej obrażeń w możliwie najkrótszym czasie. Dlatego też pierwsza dodana karta to był Arcane Bolt. Kolejną kartą był Putrid Puke, który jest pierwszym powodem, dlaczego ta talia sobie radzi. Jeżeli zagram go dobrze to zadam 7 obrażeń już w kolejnej turze!

Drugim powodem sukcesów jest zastosowanie Gaze of Mork. Jest to nie tylko szybki (jak na czar) damage ale też usuwam oddział przeciwnika. W zastosowaniu z Putrid Puke jestem w stanie kontrolować w pełni grę przeciwnika i w ten sposób: spowalniać jego questy, palić jego karty z ręki albo zmniejszać zadawane obrażenia.

Z zagrywaniem czarów jest jednak problem – nie jest to kompletny no-brain. Za każdym razem muszę się zastanowić dokładnie co chcę osiągnąć w tej turze, w każdych kolejnych turach (w zależności od długości trwania czaru) oraz o tym co chce mój przeciwnik zagrać.
W związku z tym Putrid Puke wystawię naprzeciwko czarodzieja dla zwiększenia obrażeń. Jeżeli jest to nie możliwe (np przeciwnik nie ma magów) to sprawdzam ile kart w ręce ma przeciwnik i czy jest w stanie zagrać oddział. Do tego sprawdzę też zadania bohatera naprzeciwko (żeby nie pomagać przeciwnikowi w queście!).
Ostatecznie mogę też wystawić ten czar na swoim bohaterze, który na kolejnym zadaniu ma odrzucenie. Zmuszę więc przeciwnika do wystawienia oddziału wykonując swoje zadanie zagrania czaru, a w następnej turze odrzucę ten oddział zbliżając się do błogosławieństwa.

Ale nie byłem w stanie złożyć talii na 30 kartach zadających szybkie obrażenia. Wiedziałem, że w talii brakuje mi dobierania kart, a czekanie na karty, których potrzebuję może oznaczać bardzo szybką przegraną. Do tego wysyp talii z bardzo szybkimi obrażeniami skutecznie przekonał mnie, że potrzebuję „spowalniaczy rozgrywki”.

Do swojej talii wrzuciłem więc karty, które jednocześnie z utrzymywaniem mnie przy życiu wykonują zadania moich bohaterów: Feast of Mork, Invocating Chant i Waaagh! Infusion. Są to karty leczące dość słuszną ilość życia.

No dobra, może nie jesteś zainteresowany stworzeniem takiej talii. Słusznie! to znaczy, że zachowałeś w sobie resztki normalności/moralności 😉

Jak w takim razie walczyć z tym potworkiem, jeżeli go spotkasz w grze?

Po pierwsze, czytaj opisy czarów. Nie graj na szybko, lecz skup się na tym co jest wystawiane. Pamiętaj, że są czary, na przeciwko których chcesz wystawić oddziały. Są też takie, którym nie chcesz oddać swoich oddziałów.

Po drugie, myśl jak przeciwnik. Pamiętaj, że mag kontrolujący czar nie może rzucać umiejętności. W związku z tym nie zrobi w jednej turze zadania na rzucenie czaru oraz umiejętności. Będziesz miał więc przynajmniej jedną turę na przygotowanie się na ewentualne konsekwencje błogosławieństwa.

Po trzecie, odrzucaj mądrze. Spora część czarów potrzebuje wielu tur. Nie opłaca Ci się raczej odrzucać ich od razu po rzuceniu. Możesz w tej turze spokojnie rozgrywać swoje karty lub dobrać więcej do ręki, a czar odrzucisz jedną turę przed jego efektem.

To by było wszystko! Poznałeś już moją szaloną talię na samych magach!

Do dziś gram nią sobie raz na jakiś czas żeby odpocząć od topowych talii. Nieźle też wypełnia ona codzienne misje – na zagrywanie Unaligned Cards, rzucanie czarów czy leczenie.

Spotkałeś już taką talię? A może sam grasz podobną?
Podziel się swoimi spostrzerzeniami w komentarzach!

Zapraszam Cię do śledzenia Battlemanii dla kolejnych wpisów z serii „Jak to działa”!

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>
*
*