AoS Champions – Jak to działa #14 – Śmieszna Śmierć

Battlemaniak/ Listopad 6, 2018/ AoS Champions, Jak to działa/ 0 comments

W dzisiejszym wspisie podzielę się swoją „układanką” Śmierci, która naprawdę wiele może przeżyć (lol) oraz naprawdę mocno przyłożyć.
Zaczynając z wysokiego C, w jednej turze jesteśmy w stanie zadać 30 dmg! A na przestrzeni całej talii mamy do dyspozycji min 35 pkt leczenia.
Pragnę zaznaczyć tylko, że jedyną kartą w tej talii, która była „wykuta” w aplikacji jest Infected Terrorgheist. Nota bene mogło by się obejść bez tej karty, zastępując ją kolejnym Zombie Dragon-em.

Zatem po kolei:

Blessings

Moim ulubionym jest Carrion Feast pozawalający na jednoczesne uszczyplenie życia przeciwnikowi oraz leczenie. Zazwyczaj, jeśli zostanie on odkryty za wcześnie, zostawiam go na czarną godzinę.
Supernatural Horror uratował mi grę nie raz, nie dwa. Często kiedy pobierane karty nie układały się w całość, a przeciwnik już widział np 4 hp po mojej stronie, zapewne witał się z gąską. Dla mnie ta karta to spokojne 3 tury, podczas których można się odbudować, lub jeśli ma się już na ręce odpowiednie karty, wykończyć przeciwnika.
Mimo, że z pozoru niegorźny, Turmoil of Souls, potrafi także zniweczyć niecne plany przeciwnika i dać nam niewymiernie kilka tur przewagi.
Podobnie ma się sprawa z Morbid Terror, tyle, że jeśli nie mamy na ręce żadnych jednostek to raczej na nic się nam zda kiedy będziemy w potrzebie.

Champions

Zacznijmy od królowej – Bloody Vampire Champion. Ten moment kiedy przeciwnik zużył praktycznie wszystkie karty, a Ty zyskujesz kolejne poprzez usuwanie przeciwnika ze stołu 🙂 „Im lovin’ it!”
Nastepny to Hungering Vampire Lord, który dzięki swojej umiejętności także nie jedną grę uratował. Jako uzupełnienie wchodzi Hell Knight w ilości 2 kart.

Jak zadajemy, aż tyle obrażeń?!

Otóż są na to dwie drogi. Czary i Smoki. A patent polega na tym, aby wystawić 2 z 3 smoków tak, aby ich ostatnie rogi spotkały się na końcu. Ponieważ wtedy jak już będzie sytuacja kiedy uderzą oba za 4 dmg, używamy Serve in Death i mamy łacznie 16 dmg w jednej turze z samych smoków.

Kolejny składnik do pełni szczęścia to Arcane Bolt w ilości 2 kart. Tym razem, aby przeciwnik nie usunął nam za szybko czarów, przychodzi z pomocą karta – Deathly Resolve. Tym samym w JEDNEJ turze, jesteśmy w stanie zadać 30 dmg z czego, aż 16 może być z Rend-em(!).

Ktoś moze zadać pytanie: „Czy jest to możliwe w praktyce?”
Jak najbardziej:

[red. niestety to nagranie z testowej potyczki z AI, ale zapewniam, że działa tak samo dobrze na „żywych” przeciwnikach ;)]

Dr Śmierć radzi się leczyć profilaktycznie.

Recepta jest całkiem prosta, akurat w mojej talii jest mniej kart leczenia, niż to możliwe. Można śmiało zmodyfikować, powielić czary leczenia, tudzież abilitki. Można też zmienić Hell Knighta na Spirit Torment i już jest zdecydowanie większy potencjał przy kartach z możliwością usuwania przeciwnikowi jednostek, na „wieczne” leczenie 🙂

Dlaczego akurat taki zestaw?

Soul Feast z oczywistych powodów – 2x wampirzy bohaterowie. Po pierwsze możliwosć szybkiego usunięcia jednostki przeciwnika, a przy okazji pozyskania, aż 6 pkt życia! Jak dla mnie bomba.
Następnie Bloody Thirst, największym minusem tej karty jest to, że nie można jej użyć po tym jak Soul Feast zrobi swoje. Nie mniej jednak, jeśli użyjemy Charging Black Knight czy też Devour to zyskujemy kolejne 6 hp.

Oczywistym wyborem – dla mnie przynajmniej – jest Unholy Vitality. Przede wszystkim mamy 3 nie 4 tury jak w przypadku Soul Stealer. Do tego jest łącznie 6 pkt leczenia. A na koniec możemy takze połączyć Arcane Bolt z Unholy Vitality i przyspieszyć to wszystko szczyptą Deathly Resolve jeśli zajdzie taka potrzeba. W ten sposób nie dość, że leczymy się 5-6 hp w jednej turze to zadajemy 7. Taki Soul Stealer na sterydach.

Podsumownie

Talia została wypracowana poprzez przebycie długiej drogi. Nie twierdzę też, że jest to samograj, dzięki któremu będziemy piąć się w górę rankingu.
Powstała na bazie talii układanej pod negownaie obrażeń zadawanych przez przeciwnika i samo leczenie*. Wtedy 2/3 gier kończyła się przez to, że przeciwnik nie miał już kart, a rozgrywka trwała – o zgrozo – średnio 35-45min!
Ma swoje ogromne wady także. Wystarczy, że mamy smoki na ręku, ale brakuje Serve in Death**. Albo mamy po 1 karcie Smoka, Unholy i np Frightful Touch. A na domiar złego wcale nie przybywa nam kart/jednostek usuwających przeciwnikowi jego karty.
Dlatego też wymaga kilku usprawnień w kilku kwestiach. Nie mniej jednak, jestem całkiem zadowolony z możliwości jakie przed nami otwiera.
Nie jestem też w stanie zliczyć ile razy miałem poniżej 5 hp, a przeciwnik ponad 20 i po jednej czy dwóch rundach wygrywałem 0-15. Jest to na pewno rozgrywka dla ludzi o mocnych nerwach 😀

* – przyjdzie czas, że opiszę negującą talie
**- na to jednak jest też sposób zużywając Smoki bez wzmacniaczy, które możemy odzyskać za pomocą Devour 🙂

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>
*
*