General’s War: Pruszkowska Masakra [chapter 4]

UncleKyoshi/ Luty 22, 2019/ General's War, Matched Play, Turniej Ogólnopolski/ 0 comments

Mówią, że przyszłość należy do tych co wierzą w piękno swoich snów. Co jeśli w tych snach cały Świat jest martwy? Ten sen trwał bardzo długo. Tak długo, że zatarła się granica między Światami i czasem. Tak długo, że góry zmalały, jeziora wyschły a łąki zmieniły się w gęsty las. Ten sen trwał dłużej niż ludzkie ciało, lub nawet szczątki są w stanie przetrwać. Jednak świadomość starego króla przetrwała i gdzieś na granicy światów istniał jego duch.

Atak na Świątynię Światła wstrząsną życiem mieszkańców. Odmienił też życie wielu innych istot. Równie mocno wstrząsnął on też światem snów, gdzie przebywał stary król. Wstrząs ten był tak silny i gwałtowny, że przerwał te tysiące lat spokojnej drzemki i po raz pierwszy od milleniów stary król odzyskał świadomość swego istnienia.

Z początku był tylko ból i ciemność. Później przyszywające zimno. Wiele dni upłynęło nim stary król odzyskał fizyczną postać. Choć to może nadużycie, bo był to bardziej przemykający między posągami katakumb cień niż prawdziwa postać. To jednak wystarczyło mu w zupełności aby zaistnieć ponownie w tym świecie. A jego cel był jeden: odbudować swoje królestwo i potęgę.

Katakumby wystarczyły na krótko. Obudzone ciała były słabe i zdeformowane. Król potrzebował silniejszych, świeżych ciał i krwi aby móc wcielić w życie swoje plany. Te wkrótce zaczęły się pojawiać. Więcej i więcej ciał z powierzchni trafiało w jego ręce. Kupcy z roztrzaskanymi głowami lub ponadziewani na patykowate strzały. Mieszczanie pogryzieni i podrapani małymi szponami. Nieco później zaczęły też docierać i ciała żołnierzy. Te jednak nie zawsze udawało mu się przekształcić w swoje sługi. Wielu z nich zostało mu odebranych. Król czuł kto jest tego sprawcą. Jego odwieczny wróg Sigmar był obecny w Tym świecie i toczył jakąś bitwę. Musiał się śpieszyć. Teraz każdy dzień mógł oznaczać, że to właśnie Sigmar przejmie inicjatywę i kontrolę nad krainami powyżej.

Nastał czas wojny!

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>
*
*